Wymaz z gardła wykazał, że Jula ma anginę. Ale jak się
okazało po anginie u Julki nie ma śladu. To tyle dobrych wieści. Jula ma
zapalenie płuc. A dokładniej prawego płuca. Lewe ma się świetnie.
W trosce o zdrowie Tymka pani doktor zaleciła izolację. Jako
że dziś piątek, poprosiliśmy o pomoc babcię Jasię – Jula spędzi w Szczecinie
dzisiejszą noc. Oczywiście bardzo ją to ucieszyło. Jula uwielbia spać z babcią
(tylko babci żal – pięta w oku, łokieć w żebro – tak mniej więcej wygląda noc z
Julą…). W planach też była jutrzejsza noc, ale Jula już zapowiedziała, że jutro
będzie spała w domu. Mamy plan awaryjny. Ale go teraz nie zdradzę, bo może nie
trzeba będzie go wdrażać.
Wszystkim chorym i chorszym (na przykład Lusi i Adasiowi)
życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Niech już zawita na dobre wiosna a
choróbska niech spłyną razem z resztkami śniegu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz